ŚWIADOMOŚĆ

Świadomość to stan psychiczny, w którym człowiek zdaje sobie sprawę ze zjawisk
wewnętrznych i zewnętrznych

Jak już wcześniej wspomniałem praprzyczyną wszelkiego problemu jest grzech. Nie musisz się ze mną zgadzać. Wszystko, o co cię chce poprosić teraz to, to byś założył, że mam rację. Wyobraź sobie, że właśnie tak jest. Gdy później opowiem ci o swoich doświadczeniach i o tym, co Bóg mówi o grzechu, to przyznasz mi rację.

Grzech jest egocentryczną próbą spełnienia swoich pragnień i celów za wszelką cenę. Grzech jest chybieniem Bożego celu. Jest buntem, samowolą i destrukcją. Grzech zabija. Pozbawia nas moralności, empatii, doprowadza do dewiacji, patologii i uzależnień nabytych i do skłonności dziedziczonych genetycznie.

Według Boga, który jest prawdomówny, grzech prowadzi do śmierci. „ Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć… „ (Rzym. 6,23) W pierwszym stadium, gdy grzech dojrzewa doprowadza do śmierci duchowej, następnie prowadzi do śmierci wiecznej, o ile człowiek wcześniej nie znajdzie drogi ratunku. Po drodze grzech niszczy nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Niszczy nasze przyjaźnie i rodziny, pozbawia nas moralności i godności, odbierając
miłość, szacunek, status społeczny i ekonomiczny. Popycha nas w egoizm, zgorzknienie, samouwielbienie, depresje, popycha do nałogu czy hazardu. Namawia nas do cudzołóstwa, przez co
rozpadają się nasze małżeństwa i narzeczeństwa. Namawia nas do kradzieży, co prowadzi nas do więzienia. Zachęca nas do narkomani czy alkoholizmu itd. Jednym słowem grzech uprzykrza nam życie, czyni je często nieznośnym, co kończy się np. próbami samobójczymi, co jest dość powszechną reakcją wśród współczesnego społeczeństwa. Wszyscy jesteśmy obciążeni grzechem. Jak powiada Pismo „wszyscy zgrzeszyli, nie ma ani jednego sprawiedliwego” (Rzym.3,10-12). Grzech stał się naszą drugą, a raczej pierwsza naturą. Ktoś powiedział, że człowiek kłamie od dziesięciu do dwudziestu razy dziennie. Jeśli nie, to albo jest świętym albo psychicznie chorym. Naszym zadaniem będzie w mocy Bożej dokonać przemiany z grzesznika w świętego.

Ja osobiście byłem bardzo wielkim grzesznikiem, grzech swego czasu był we mnie na każdej płaszczyźnie mojego życia. Kiedyś byłem niewolnikiem wielu grzechów. Grzech rodzi grzech. Po kilku dziedzicznych, stałem się niewolnikiem wielkiego, trzymającego mnie w swych kajdanach grzechu narkomanii. Byłem uzależniony tak bardzo, że już jedną nogą byłem w grobie. Byłem wrakiem człowieka, który prosił Boga o śmierć. Na szczęście Bóg miał nieco inne plany. Zostałem uwolniony! Nadszedł w moim życiu czas by powiedzieć grzechowi nie.
Nie myśl, że już nie jestem grzesznikiem. Jestem nim. Ale w Chrystusie już jestem uwolniony od grzeszenia
i nie muszę dalej grzeszyć, choć z przykrością muszę stwierdzić że czasem mi się to zdarza.
Teraz w twoim życiu nadszedł czas by powiedzieć grzechowi STOP!
Wybieram życie! Szczęście i powodzenie.
Co trzeba zrobić, aby zatrzymać proces grzeszenia i zerwać z nim na zawsze?

Musimy sobie uświadomić, że nasz problem numer jeden to grzech. On jest przyczyną wszelkich naszych problemów. W tej książce często będę używał wyrażenie „ MUSIMY ” ze względu na konieczność jaką trzeba podjąć by osiągnąć zamierzony cel. ŚWIADOMOŚĆ zaś będzie również niezbędna na każdym kroku by osiągnąć sukces.

Zdobądźmy się na chwile wspaniałomyślnej szczerości.

Naszym problemem jest grzech!

Teraz musimy świadomie podjąć decyzję, że chcemy się go pozbyć za wszelką cenę z naszego życia.

Zapamiętaj:

Bardzo ważne będzie dla nas na drodze do osiągnięcia sukcesu świadome podejmowanie dobrych decyzji.

Cel: muszę pozbyć się grzechu!

Aby pozbyć się każdego grzechu z naszego stylu życia czy charakteru, konieczne będzie wykonanie niezbędnych kroków.

1.Muszę stać się świadomie wierzącym chrześcijaninem.

2. Muszę pojednać się z Bogiem.

3. Muszę wyznać swoją rebelie wobec Boga, musze wyrzec się grzechu i chęci grzeszenia, muszę pokutować i nawrócić się do Boga.

4. Muszę, (bo jest to konieczne) przyjąć przez wiarę Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela, który przebaczy i odpuści mi każdy grzech, który Mu wyznam przez wzgląd na odkupieńczą swą śmierć na krzyżu Golgoty.

5. Muszę przez wiarę przyjąć delegowaną moc, która mnie uwalnia od grzechu i grzeszenia.

Ale ty powiesz. Czarek ja nie mam pojęcia, co znaczy stać się świadomie wierzącym, czym jest pojednanie, pokuta czy przyjęcie delegowanej mocy.
Nie martw się tym. Poprowadzę cię krok po kroku i razem osiągniemy cel.

Zacznijmy od tego, że koniecznie musisz pojednać się z Bogiem. Podpowiem Ci jak ja zrobiłem to blisko dziesięć lat temu.

Wieczorem, kiedy byłem sam w swoim pokoju, a wokół mnie był ciemno, uklęknąłem i cichutko zacząłem swoją rozmowę z Bogiem mniej więcej tak:

Panie Jezu, przepraszam Cię za to, że jestem grzesznikiem, wybacz mi, że przez tyle lat żyłem w rebelii przeciwko Tobie. Proszę Cię przebacz mi wszystkie moje grzechy. Żałuję, że je popełniłem. Proszę wejdź w moje życie i zmień je od wewnątrz na zewnątrz. Zapraszam Cię do mojego serca jako mojego osobistego Pana i Zbawiciela. Pozwól mi żyć nowym życiem. Uwolnij mnie od grzechu i grzeszenia. Proszę Cię Boże Ojcze o dokonanie we mnie cudu nawrócenia. W imieniu Jezusa Chrystusa o to proszę i dziękuję. Amen ( Rzym.10,9-10 )

Takie było moje osobiste pojednanie.

Jeśli szczerze pomodlisz się modlitwą wiary to,
jest to najważniejszy krok na drodze twojego nowego życia!

Jeśli już pojednałeś się z Bogiem to:

Gratuluję!!!

Dziś stałeś się prawdziwym, wolnym,
świadomie wierzącym chrześcijaninem

1.Poprzez tę modlitwę wiary pojednałeś się z Bogiem ( Jan 6,35 ).

2. On przyjął cię jako swoje dziecko ( Jan 1,12 ).

3. Stałeś się chrześcijaninem, dzieckiem Bożym.

4. Twoje grzechy zostały ci przebaczone (1 Jana1,9 ).

5. Jesteś wolnym człowiekiem, zostałeś uwolniony od swojej starej, grzesznej natury (2Kor. 5,17 ).

6. Otrzymałeś w darze nowe życie, to jest życie wieczne! ( Jan 10.28).

7. Nie musisz już grzeszyć (Ef.4,28 ).

8.Jezus Chrystus wszedł w twoje życie w osobie Ducha świętego.

9. Narodziłeś się z Ducha, dostąpiłeś nowonarodzenia (Jan 3,1-17 ). Czym bardziej zaufasz Jezusowi, czym bardziej otworzysz swoje serce na działanie Ducha Świętego, tym więcej dobrodziejstw otrzymasz.

Ja osobiście zostałem w wyniku nawrócenia uwolniony od palenia papierosów, od tak z dnia na dzień po ośmiu latach palenia. Zostałem uwolniony od picia alkoholu i od ćpania. Ale były też problemy, których nie oddałem Bogu od razu i z tymi ja i moi bracia chrześcijanie i Bóg, walczyliśmy wiele lat. Dlatego bardzo ważnym jest to by wyznać szczerze Bogu wszystkie grzechy, by zadość uczynić o ile jest to możliwe i porzucić wszelki grzech.
Rozpocząłeś właśnie nieprzemijającą przyjaźń z Jezusem Chrystusem ( Jan 15,15 ). Przyjrzyjmy się przez chwilę, jaki On jest.

Jezus przebywał właśnie ze swoimi uczniami nad Jeziorem Galilejskim. Gdy postanowił się udać w okolice Tyru i Sydon do pewnej poganki rodem Syrofenicjanki. Wyruszywszy przebyli mniej więcej siedemdziesiąt kilometrów pieszo. A trzeba nam wiedzieć, że droga przez Fenicję w czasie upałów i pór deszczowych była sporym wyzwaniem, które mogło zabrać ok. osiemnastu godzin. Jeszcze żaden przyjaciel nie poświęcił się dla niej tak jak Jezus. Gdy dotarł w tamte strony, kobieta Syrofenicjanka zobaczywszy Go i zaczęła wołać: Zmiłuj się nade mną Panie, synu Dawida. Córka moja ciężko bywa przez diabła dręczona A on jej nie odpowiedział ani słowa. Wtedy przystąpili uczniowie jego, prosili go, mówiąc: Odpraw ją, bo woła za nami. A on odpowiadając rzekł: Jestem posłany, tylko do owiec, które zginęły z domu Izraelskiego. Lecz ona przystąpiwszy, pokłoniła mu się, mówiąc: Panie, ratuj mię! A on odpowiadając rzekł: Niedobrze jest brać chleb dzieciom, i rzucać szczeniętom. A ona rzekła: Tak jest, Panie! a wszakże i szczenięta jedzą odrobiny, które padają z stołu panów ich. Wtedy odpowiadając Jezus rzekł jej: O niewiasto! wielka jest wiara twoja; niechaj ci się stanie, jako chcesz. I uzdrowiona jest córka jej od tej godziny. ( Mat.15,21- 28)

Cóż za wspaniały Przyjaciel! Cóż za moc! Jej „goliat” został pokonany. Prześledźmy krok po kroku jak doszło do tego wspaniałego wydarzenia w życiu Syrofenicjanki. Jezus przyszedł do niej osobiście.
Kobieta zobaczyła Go i wyszłam na spotkanie.
Uznała Pana i Zbawiciela w osobie Jezusa oddając Mu pokłon. Zwróciła się do Jezusa z prośbą o uwolnienie. Przez wiarę, determinację i cierpliwość w pokorze, aktywnie oczekiwała na cud uwolnienia.
Jezus widząc jej wiarę, nie rozczarował jej – dokonał cudu w życiu jej córki. Naśladując zachowanie kobiety i mając w pamięci wielkie poświęcenie Zbawiciela możemy cieszyć się w naszym życiu równie wspaniałymi wydarzeniami.

SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Bóg w momencie twojego nawrócenia (nowonarodzenia) przypisuje ci Chrystusową sprawiedliwość i przez nią uzdalnia cię do doskonałego , etycznego, moralnego, duchowego i sprawiedliwego stylu życia. Objawia się to w sposobie myślenia. Człowiek przed nawróceniem myśli na przykład o tym by oszukać lub ukraść albo coś zupełnie innego. Ale po osobistym spotkaniu ze Zbawicielem „coś” się zmienia.
Zmienia się sposób myślenia. Kto raz spotka się osobiście z Jezusem, już nigdy nie będzie tym samym człowiekiem. Spotkanie z Bożą miłością i sprawiedliwością w osobie Chrystusa, jest jak zderzenie z autobusem. Odmienia człowieka na zawsze. Doświadczenie to jest tak oczywiste jak narzeczeństwo czy małżeństwo. Świadomie przyjmując chrześcijaństwo stajemy się dziećmi Bożymi, a to obliguje nas do konkretnego stylu życia. Chrześcijaństwo to mało uczęszczana i niepopularna w dzisiejszych czasach wąska droga. Niewielu ma odwagę pójść za Jezusem i zostać Jego wiernym naśladowcą. Ten styl życia wymaga zaangażowania, poświęcenia i wyrzeczenia, ale to jarzmo z Chrystusem jest jarzmem błogosławionym.
Sprawiedliwy styl życia w mocy Ewangelii to zaszczyt i honor.

NIEŚWIADOME OFIARY WOJNY

Czy pomyślałeś może kiedyś o sobie lub o kimś bliskim z twojego otoczenia, że jest nieświadomą ofiarą konfliktu? „I wybuchła walka w niebie”, w dalekiej przeszłości. Od kilku tysięcy lat trwa wojna o twoją i moją duszę. Konflikt ten przeniósł się na ziemię jakieś 6000 lat temu. Jest już wiele milionów ofiar tej wojny. Jest też jedna doskonała ofiara, którą dobrowolnie poniósł niejaki Jezus, zwany Chrystusem. Gdy jesteś tego świadomy, to już duży sukces, bo możesz dokonać właściwego wyboru. Możesz podjąć decyzję czy walczyć i próbować zwyciężyć w tej wojnie na własną rękę, choć to daremny trud. Czy też skorzystasz ze zwycięskiej ofiary Jezusa Chrystusa. W gorszej jednak sytuacji są ci, którzy na własne życzenie wolą być nieświadomi tego, co się dzieje „nad ich głowami”. Każdy, kto beztrosko prześlizgnie się przez życie, na sądzie Bożym zauważy, że nie zwyciężył jak mu się wydawało a wręcz przeciwnie, przegrał z kretesem swoją szansę na życie wieczne. Napisano:

KAŻDY, KTO NIE JEST ZE MNĄ,
JEST PRZECIWKO MNIE (Mat. 12,30).

NADEJDZIE DZIEŃ.

Nadejdzie dzień, w którym pęknie Niebo,
Nastanie czas straszny i okrutny,
Już idzie Pan, w ręku swym trzyma miecz,
Zapłatą za grzech jest śmierć.

Widziałem tam nowe niebo i nowa ziemia była też,
Gdziekolwiek nie spojrzę, co stare przeminęło,
Oto Pan dziś wszystko czyni nowe,
Czy wiesz, po której staniesz stronie?


DOBRE DECYZJE.

„PÓJDĘ ZA TOBĄ, ALE POZWÓL MI NAJPIERW…”

Najpierw pozwól, że skończę studia… Najpierw pozwól mi, wyszaleć się, bo jestem jeszcze młody…
Najpierw pozwól, że załatwię swoje sprawy rodzinne…Najpierw muszę ustawić się dobrze ekonomicznie…Najpierw muszę to i muszę tamto.
Każda wymówka jest dobra dla tego, który jej potrzebuje. Co ty musisz najpierw? Zanim pójdziesz za Jezusem. Odwlekając tak ważną decyzję, musisz liczyć się z tym, że tracisz szansę na zbawienie i życie wieczne. A z minuty na minutę, z godziny na godzinę twoje szanse drastycznie spadają.

Dlaczego?

Przemija czas łaski. Zatwardzasz swoje serce.
Szatan wpaja ci kłamstwo, że masz jeszcze na to dużo czasu. Znajduje ci tak dużo zajęć, byś myślał o wszystkim, tylko nie o Jezusie. A gdy już o Nim pomyślisz, to przypomni ci wtedy, że najpierw to ty musisz to i tamto. Dlatego nigdy nie odkładaj na później właściwej decyzji. Za Jezusem warto iść już dziś. Świat przemija, przemija też twoje życie. Gdy odłożysz tę decyzję na później, może, choć ci tego nie życzę, nadejść taki czas, gdy już będzie dla ciebie za późno. Popadam w zachwycenie, gdy widzę dzieła przyrody, najpiękniejsze miejsca na świecie, narodziny nowego życia. W nim spotyka nas wiele fascynujących doświadczeń. A Pan mówi, że „ czego oko nie widziało” to przygotował dla nas Bóg. Warto dziś posłuchać łacińskiego powiedzenia „A TUO LARE INCIPE”, co znaczy ZACZNIJ OD SIEBIE.. Pan Jezus zachęca nas słowem „szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane”. Zadbaj więc o siebie, upewnij się, że inwestujesz mądrze swój czas, energię i zdolności. Zainwestuj w wieczność. Bo wszystko tu na ziemi przeminie. Powiedz: pójdę za tobą Panie wszędzie dokądkolwiek pójdziesz nie patrząc na cenę, jaką przyjdzie mi zapłacić.